Aktywność i zaangażowanie imigrantów jako wymiary partycypacji publicznej: Polskie stowarzyszenia i inicjatywy na Islandii

48 

Loading.... (view fulltext now)

Loading....

Loading....

Loading....

Loading....

Volltext

(1)

econ

stor

Make Your Publications Visible.

A Service of

zbw

Leibniz-Informationszentrum

Wirtschaft

Leibniz Information Centre for Economics

Budyta-Budzyńska, Małgorzata

Working Paper

Aktywność i zaangażowanie imigrantów jako

wymiary partycypacji publicznej: Polskie

stowarzyszenia i inicjatywy na Islandii

CMR Working Papers, No. 89/147

Provided in Cooperation with:

Centre of Migration Research (CMR), University of Warsaw

Suggested Citation: Budyta-Budzyńska, Małgorzata (2016) : Aktywność i zaangażowanie

imigrantów jako wymiary partycypacji publicznej: Polskie stowarzyszenia i inicjatywy na Islandii, CMR Working Papers, No. 89/147, University of Warsaw, Centre of Migration Research (CMR), Warsaw

This Version is available at: http://hdl.handle.net/10419/180976

Standard-Nutzungsbedingungen:

Die Dokumente auf EconStor dürfen zu eigenen wissenschaftlichen Zwecken und zum Privatgebrauch gespeichert und kopiert werden. Sie dürfen die Dokumente nicht für öffentliche oder kommerzielle Zwecke vervielfältigen, öffentlich ausstellen, öffentlich zugänglich machen, vertreiben oder anderweitig nutzen.

Sofern die Verfasser die Dokumente unter Open-Content-Lizenzen (insbesondere CC-Lizenzen) zur Verfügung gestellt haben sollten, gelten abweichend von diesen Nutzungsbedingungen die in der dort genannten Lizenz gewährten Nutzungsrechte.

Terms of use:

Documents in EconStor may be saved and copied for your personal and scholarly purposes.

You are not to copy documents for public or commercial purposes, to exhibit the documents publicly, to make them publicly available on the internet, or to distribute or otherwise use the documents in public.

If the documents have been made available under an Open Content Licence (especially Creative Commons Licences), you may exercise further usage rights as specified in the indicated licence.

(2)

1

89/147

Aktywność i zaangażowanie imigrantów

jako wymiary partycypacji publicznej.

Polskie stowarzyszenia i inicjatywy na

Islandii

M

AŁGORZATA

B

UDYTA

-B

UDZYŃSKA

Styczeń 2016

(3)

2

(4)

3

Streszczenie: W opracowaniu opisano powstawanie struktur polonijnych na Islandii. W tym celu, odwołując się do teorii partycypacji obywatelskiej, wyróżniono dwie kategorie analityczne: aktywność stowarzyszeniową imigrantów traktowaną jako zdolność do samoorganizowania oraz tworzenia imprez polonijnych i zaangażowanie imigrantów rozumiane jako uczestnictwo w tych imprezach. W drugiej części opracowania przedstawiono najważniejsze polskie stowarzyszenia i nieformalne inicjatywy i zastosowano do nich rodzaj analizy SWOT. W końcowej części opisano podziały, jakie istnieją w środowisku liderów polonijnych oraz problemy polskich stowarzyszeń na Islandii.

Słowa kluczowe: Polacy na Islandii, stowarzyszenia imigrantów, podziały wśród Polonii,

(5)

4

Abstact: This paper describes the origins of Polish diaspora structures in Iceland. To this end,

and with reference to the theory of civic participation, we point out two analytic categories: the association activity of the immigrants understood as their capacity for self-organization and creation of community events, and the engagement of the immigrants given by their participation in such events. In the second part, we describe the major Polish associations and informal initiatives, and apply to them a variant of SWOT analysis. In the final part we describe the divisions within the leadership of the Polish community in Iceland and the issues faced by Polish associations there.

Keywords: Poles in Iceland, immigrant associations, divisions among Polish diaspora,

(6)

5

Spis treści

Wstęp ... 6

1. Aktywność i zaangażowanie imigrantów – próba podejścia teoretycznego ... 7

1.1.Partycypacja obywatelska ... 8

1.2.Partycypacja imigrantów ... 10

1.3. Partycypacja publiczna obywateli a partycypacja publiczna imigrantów ... 15

1.4. Cele i etapy kształtowania stowarzyszeń i organizacji imigrantów ... 17

1.5. Determinanty kolektywnej aktywności imigrantów ... 18

1.6. Nota metodologiczna badania ... 19

2. Aktywność i zaangażowanie imigrantów w polskie stowarzyszenia i inicjatywy na Islandii ... 20

2.1. Ramy formalno-instytucjonalne i sposób samoorganizowania ... 21

2.2 Partycypacja polityczna w kraju przyjmującym ... 27

2.3.Polacy poza Reykjavikiem ... 27

3. Stowarzyszenia i inicjatywy polskie na Islandii ... 28

4. Podziały, problemy i potrzeby środowiska polonijnego na Islandii ... 35

4.1. Podziały w społeczności polskiej na Islandii ... 36

4.2.Problemy i potrzeby zbiorowości polskiej ... 37

4.3. Zagrożenia dla działania stowarzyszeń polonijnych na Islandii ... 40

Podsumowanie ... 42

(7)

6

Wstęp1

Badanie aktywności imigrantów nie należy do głównych tematów badań migracyjnych. Opracowania dotyczące tego tematu opisują zwykle partycypację polityczną imigrantów w wyborach w kraju pochodzenia i przyjmującym albo ich udział w strukturach organizacyjnych kraju przyjmującego, np. związkach zawodowych czy protestach społecznych. Część badań dotyczących aktywności imigrantów poświęcona jest zewnętrznym determinantom ich kolektywnej aktywizacji, czyli ramom formalno-prawnym stosowanym przez państwo przyjmujące. Stosunkowo rzadko badania biorą na warsztat sposoby i etapy samoorganizowania imigrantów2. A jest to zagadnienie interesujące, bo siła, spójność i pole aktywności organizacji imigracyjnych wpływają na integrację i poczucie identyfikacji zbiorowości imigranckiej, jak również na stopień jej partycypacji w społeczeństwie przyjmującym, z tego powodu powinny być interesujące również dla gospodarzy. Monitorowanie organizacji imigranckich pozwala uchwycić dynamikę wewnątrzgrupowych procesów migracyjnych i ewolucję zbiorowości imigranckiej, np. określić zmiany w oczekiwaniach i potrzebach imigrantów.

W opracowaniu opisano aktywność i sposób zorganizowania zbiorowości polskiej na Islandii. Polacy stanowią największą grupą narodowościową po gospodarzach, są emigracją młodą wiekiem i stażem pobytu na wyspie i można pytać, czy te cechy wpłynęły na charakter ich samoorganizowania? Jaki jest profil stowarzyszeń polskich na Islandii, czy taki, jak gdzie indziej, czy ze względu na wcześniejszy etap rozwoju mają one inne problemy i prezentują odmienne formy działania? Jaką rolę odgrywa kościół katolicki, który przez lata polskiej emigracji był jednym z głównych ośrodków polonijnych? Ale na Islandii jest on kościołem bardzo małym, z niewielką liczbą wiernych, na dodatek przestrzennie rozproszonych. Kim są liderzy polonijni? Czy w tak młodej pod względem istnienia zbiorowości imigranckiej można dostrzec wśród nich podziały, jakie obserwujemy w innych krajach? Proces samoorganizowania polskiej diaspory na Islandii z powodu krótkiego czasu istnienia, jej względnej małości w porównaniu z polskimi diasporami w innych krajach, ale jednocześnie

1 Opracowanie jest fragmentem raportu badawczego „Kompetencje i potencjał obywatelski Polaków na Islandii.

Diagnoza i rekomendacje” zrealizowanego dzięki grantowi z MSZ (nr 215/2014) w ramach konkursu „Współpraca z Polonią i Polakami za granicą w roku 2014”.

2 W Polsce ze starszych prac należy wymienić książki Grzegorza Babińskiego i Małgorzaty Wawrynkiewicz:

Babiński G. (1977) Lokalne społeczności polonijne w Stanach Zjednoczonych w procesie przemian. Wrocław: Zakład Narodowy im. Ossolińskich; Babiński G. (red) (1988), Studia nad organizacjami polonijnymi w Ameryce

Północnej. Wrocław: Zakład Narodowy im. Ossolińskich; Wawrynkiewicz M. (1991) Polonijne organizacje ubezpieczeniowe w Stanach Zjednoczonych Ameryki w procesie przemian. Wrocław: Zakład Narodowy im.

(8)

7 zauważalnej wielkości w państwie przyjmującym jest bardzo interesujący do badania. Można go opisywać niemal jak w laboratorium - od początku i uwzględniając wszystkie inicjatywy i stowarzyszenia, bo przy tej wielkości zbiorowości nie jest ich wiele.

W pierwszej części opracowania przedstawiono teorię użytą do analizy aktywności i procesu samoorganizowania się polskiej diaspory na Islandii oraz metodologię badania. Nie ma satysfakcjonującej teorii dotyczącej partycypacji imigrantów w życiu społecznym, dlatego sięgnięto do teorii partycypacji obywatelskiej i zastosowano ją do przypadku migracyjnego, wypunktowując różnice między „zwykłą” aktywnością obywatelską a aktywnością migracyjną. W drugiej części opisano aktywność i zaangażowanie członków zbiorowości polskiej w inicjatywy polonijne i stowarzyszenia islandzkie oraz udział Polaków w wyborach ogólnonarodowych i lokalnych. W trzeciej części opracowania zaprezentowano dokładniej stowarzyszenia i inicjatywy polskiej diaspory na Islandii. Każdą z nich poddano rodzajowi analizy SWOT, wskazując jej mocne (Strength) i słabe strony (Weakness), analizując możliwości (Opportunity) oraz zagrożenia (Treats) dla jej dalszego rozwoju. W czwartej części opisano zróżnicowanie środowiska liderów oraz problemy i potrzeby organizacji polonijnych. Jak w każdej społeczności, tak i na Islandii, wśród działaczy zarysowuje się pewien podział. Nie jest on tak wyraźny, jak w Wielkiej Brytanii, ale symptomy pęknięcia środowiska polonijnego, mimo jego niedużych rozmiarów, można zauważyć. Liderzy polonijni z wyspy borykają się z różnymi problemami. Niektóre są specyficzne dla określonego stowarzyszenia, wynikają z obszaru działania, a niekiedy z przyjętego sposobu aktywności, inne są wspólne, mówili o nich liderzy co najmniej kilku organizacji.

1. Aktywność i zaangażowanie imigrantów – próba podejścia teoretycznego

Badacze zajmujący się aktywnością imigrantów zwracają uwagę na brak satysfakcjonującej teorii dotyczącej tego tematu (Olzak, West 1991, Schrover, Vermeulen 2005, Moya 2005). Panuje zgoda, że istnieje potrzeba badania organizacji imigranckich, w tym czynników wpływających na ich powstawanie i przetrwanie oraz mobilizację imigrantów, ale brak jest teorii wyjaśniającej aktywność i zaangażowanie imigrantów oraz dynamikę struktur emigracyjnych. Prace, które dyskutują problem samoorganizowania się imigrantów, koncentrują się na funkcjach stowarzyszeń imigranckich i zależnością między zaangażowaniem w inicjatywy imigranckie a wchodzeniem w społeczeństwo przyjmujące: na ile sprzyja ono partycypacji obywatelskiej w kraju przyjmującym (Fennema, Tillie 1999; Tillie 2004).

Tak jak w przypadku aktywności obywatelskiej, tak i w przypadku aktywności imigracyjnej nie ma satysfakcjonującej odpowiedzi, dlaczego niektóre jednostki angażują się w działalność

(9)

8 społeczną. Odwołując się do kategorii dobra publicznego - bo działalność na rzecz zbiorowości imigranckiej jest w dużej części realizacją swego rodzaju dobra publicznego, z którego udziału nie można żadnego imigranta wykluczyć nawet, jeśli nie przyczynił się on do jego wytworzenia – należy zadać pytanie: jak przekonać jednostki do działania? Jak wspierać liderów, by chcieli się angażować w projekty imigracyjne? Jak nakłaniać ludzi, by chcieli być liderami? Jest to klasyczny dylemat dóbr publicznych: kto ma działać, skoro wszyscy, bez względu na udział w powstanie dobra, mogą z niego korzystać, czyli „jechać na gapę” (Olson 2012). (Niekiedy jest to nawet czyste dobro publiczne, bo nie ubywa go wraz z liczbą osób z niego korzystających, np. regulacje prawne wywalczone przez organizacje imigranckie, wystawa, koncert plenerowy zorganizowany przez stowarzyszenie imigranckie)3.

1.1.Partycypacja obywatelska

Do analizy aktywności i zaangażowania imigrantów można zastosować zmodyfikowaną teorię partycypacji obywatelskiej. Opisując działania obywatelskie w sferze publicznej (partycypację obywatelską) należy wyróżnić trzy kategorie uczestnictwa w życiu wspólnot politycznych: partycypację polityczną, publiczną i instytucjonalną. Dwie pierwsze mają charakter dobrowolny, są opcjonalne; ostatnia jest obowiązkowa, ma charakter obligatoryjny.

Partycypacja polityczna łączy się z władzą i uczestnictwem w systemie politycznym, dotyczy

czynnych i biernych praw wyborczych, udziału w wyborach i referendach, członkostwa w partiach politycznych, zasiadania lub lobbowania w lokalnych strukturach samorządowych i uczestnictwa w organizowanych przez nie spotkaniach oraz udziale w demonstracjach oprotestowujących lub wspierających decyzje polityczne. Partycypacja publiczna jest aktywnością związaną z istnieniem sfery określanej jako społeczeństwo obywatelskie. Polega na udziale w strukturach publicznych zorganizowanych przez władze, np. związkach zawodowych, radach pracowniczych i ciałach konsultacyjnych oraz na tworzeniu własnych stowarzyszeń, organizacji i inicjatyw. Obejmuje działania zorganizowane, sformalizowane, ale również i spontaniczne, nieustrukturyzowane. Partycypacja w sferze politycznej często zaczyna się od partycypacji w sferze publicznej. Jest to schemat kariery będący udziałem wielu polityków szczebla lokalnego i ogólnopaństwowego. Partycypacja instytucjonalna to uczestnictwo w praktykach instytucjonalnych wynikających z obowiązującego prawa. Są one

3 Teoria racjonalnego wyboru mówi, że ludzie zawsze działają z powodu indywidulanego egoizmu, dlatego

angażują się w dobro publiczne będąc pod przymusem albo jeśli efektem ubocznym będzie jakaś inna, niekiedy niewymierna indywidualna korzyść. Krytycy tego podejścia dowodzą, że ludzie nie zawsze kierują się egoizmem, niekiedy pasją, zamiłowaniem do czegoś, czy nawet zwykłą solidarnością międzyludzką i altruizmem. Warto badać, jakimi motywami kierują się liderzy polonijni w swojej działalności.

(10)

9 przymusowe, najczęściej związane z obowiązkowym płaceniem podatków, udziałem w spisie powszechnym, uczestnictwem w orzekaniu sądowym, jeśli prawo wprowadza instytucję ławy przysięgłych, czy, jak w Polsce – ławnika sądowego.

Rys. 1. Kategorie partycypacji obywatelskiej

Partycypacja obywatelska

↓ ↓ ↓

Partycypacja polityczna Partycypacja publiczna Partycypacja instytucjonalna

Źródło: opracowanie własne

W partycypacji politycznej i publicznej można wyróżnić dodatkowo dwa rodzaje działań: aktywność obywatelską i zaangażowanie obywatelskie, nawiązując do dwóch kategorii z modelu partycypacji obywatelskiej Stuarta Langtona public action i public involvement (za

Kaźmierczak 2011)4. Aktywność obywatelska polega na tworzeniu przez podmioty społeczne

nowych inicjatyw, formowaniu się niezależnych grup nacisku, organizacji, stowarzyszeń i partii politycznych. Składają się na nią działania oddolne, typu bottom - up, inicjowane przez obywateli i przez nich kontrolowane, mające na celu zintegrowanie środowiska oraz wpływanie na proces decyzyjny na szczeblu lokalnym, regionalnym i narodowym. Aktywność zależy od poziomu kapitału społecznego grupy społecznej lub zbiorowości rozumianego jako zdolność do współdziałania i samoorganizowania (w sensie James Colemana i Roberta Putnama).

Zaangażowanie obywatelskie z kolei, to udział obywateli - prywatnie lub zespołowo - w tym,

co zostało dla nich zorganizowane: przez władze, czyli uczestnictwo w inicjatywach typu top–

down, ale również przez innych obywateli, czyli uczestnictwo w przedsięwzięciach typu bottom-up, tyle że nie czynne, polegające na ich organizowaniu, ale na byciu biernym odbiorcą

4 Stuart Langton zaproponował cztery rodzaje partycypacji obywatelskiej: aktywność publiczną (public action),

na którą składają się działania inicjowane przez obywateli; angażowanie obywateli (public involvement), na który składają się działania inicjowane przez władze publiczne skierowane do obywateli; partycypację wyborczą (elektoral participation), która dotyczy wyborów politycznych na wszystkich szczeblach; partycypację obligatoryjną (obligatory participation), która jest aktywnością obywateli wymuszoną przez prawo, np. płacenie podatków (za Kaźmierczak 2011: 85-90). Podział Langtona miesza dwa rodzaje partycypacji – obowiązkową – jaką jest np. płacenie podatków - i opcjonalną – jaką jest organizowanie obywatelskich stowarzyszeń czy nawet udział w wyborach. Wymienione rodzaje uczestnictwa należą do różnych rodzajów partycypacji, zdefiniowanych według innych kryteriów: rodzaju działań (w sferze politycznej, publicznej) i przymusu działań (obowiązkowa/nieobowiązkowa). Z powodu tej rażącej niespójności w opracowaniu nie zastosowano literalnie modelu Langtona, ale skorzystano jedynie z użytecznego dla przedstawionych rozważań rozróżnienia, jakie wprowadza: aktywność – zaangażowanie.

(11)

10 działań. . Można mówić o zaangażowaniu obywateli, jeśli korzystają oni z propozycji i ram, które dla nich – odgórnie przez władze lub innych obywateli - zostały stworzone. By chcieli jednak brać udział w proponowanych im przedsięwzięciach, muszą istnieć praktyki, które zachęcałyby ich do uczestnictwa, a proponowane inicjatywy odpowiadałyby na zapotrzebowanie i oczekiwania jednostek, grup lub całego społeczeństwa.

Rys. 2. Działania w partycypacji publicznej i politycznej

Partycypacja publiczna/polityczna

↓ ↓

Aktywność obywatelska zaangażowanie obywatelskie

Źródło: Opracowanie własne

Kategorie aktywność i zaangażowanie w języku potocznym są synonimami, znaczą mniej więcej to samo, ale w modelu prezentowanym w tym opracowaniu, nawiązującym do rozróżnienia Langtona, są traktowane jako odrębne sposoby uczestnictwa. Może się bowiem zdarzyć, że dużej aktywności, czyli mnogości organizacji i inicjatyw nie towarzyszy wysoki poziom uczestnictwa w nich, czyli zaangażowania obywateli - jest wprawdzie organizowanych wiele imprez, ale mało kto w nich bierze udział i mało kto o nich słyszał. I odwrotnie, może być niewielka liczba działających środowisk, ale frekwencja w „wydarzeniach” przez nie organizowanych jest wysoka.

1.2.Partycypacja imigrantów

Trzy wspomniane wyżej kategorie partycypacji obywatelskiej mogą być użyte do opisu partycypacji emigrantów, z tym że w przypadku imigrantów układ przynależności i relacji jest bardziej skomplikowany. Imigrant często żyje w trzech środowiskach: społeczeństwie przyjmującym, społeczeństwie pochodzenia i społeczności imigranckiej. Stopień partycypacji w tych trzech środowiskach może, i na ogół jest, inny i nie musi być skorelowany. W odniesieniu do dwóch pierwszych, podobnie jak w przypadku partycypacji obywatelskiej, można wyróżnić partycypację polityczną, publiczną i instytucjonalną.

Partycypacja polityczna w społeczeństwie przyjmującym związana jest z prawami

(12)

11 europejskich, jeśli takie istnieją, udziale w referendach i członkostwie w partiach politycznych oraz udzielaniu się w lokalnych samorządach i radach. Imigranci bez obywatelstwa nie mają prawa brać udziału w partycypacji politycznej albo ich udział ma charakter ograniczony, np. stosuje się tylko do wyborów lokalnych. W państwach unijnych imigranci z innych państw członkowskich Unii posiadający status rezydenta uzyskują czynne i bierne prawa w wyborach lokalnych i europejskich po 5 latach (na mocy Dyrektywy unijnej nr 94/80, odpowiedni opcjonalny zapis jest również w Konwencji RE nt. partycypacji cudzoziemców w życiu publicznym na poziomie lokalnym), prawa wyborcze na szczeblu państwowym wymagają obywatelstwa5.

Partycypacja publiczna polega na uczestnictwie imigrantów w organizacjach i

stowarzyszeniach zakładanych przez obywateli kraju osiedlenia, takich jak organizacje kobiece, sportowe, społeczne, czy religijne i przede wszystkim związki zawodowe – tu udział imigrantów jest wysoki, spowodowany często obowiązkową przynależnością. W dużych przedsiębiorstwach to imigranci nierzadko są znaczącą, jeśli nie główną, siłą roboczą. Do niedawna w wielu krajach to związki zawodowe zajmowały się imigrantami ze względu na gastarbeiterski charakter ich pobytu.

Partycypacja publiczna imigrantów w społeczeństwie przyjmującym często jest ważniejsza niż partycypacja polityczna i często tylko ta pierwsza jest dostępna (Lesińska 2013: 78). Przejawia się w postaci manifestowania swojej obecności, artykułowaniu swoich interesów i szukaniu sposobów wpływania na sytuację prawną i socjalną imigrantów, np. przez akcje protestacyjne. To wprawdzie państwo stwarza mechanizmy i regulacje dotyczące udziału imigrantów w życiu kraju przyjmującego, ale to mobilizowani imigranci mogą na władzach wymuszać zmiany prawne i instytucjonalne w zakresie polityki migracyjnej. Opporunity

structure, używając terminu Roberta Mertona (1996), rozumiane w sytuacji emigracyjnej jako

splot obiektywnych uwarunkowań strukturalnych narzucanych przez państwo przyjmujące i zbiorowych atrybutów zbiorowości imigracyjnej wpływa na partycypację publiczną jej członków. Trzeba jednak zauważyć, że tak jak publiczna partycypacja obywatelska często ma charakter pozorowany - polega na byciu informowanym, zasiadaniu w ciałach doradczych i konsultacyjnych, ale bez możliwości decydowania - tak i imigranci nierzadko uczestniczą w rozmaitych radach międzykulturowych, ale ich opinie nie mają większego znaczenia. Nie są traktowani jak partnerzy, nie są delegowane na nich zadania, najczęściej ich przedstawiciele nie mają żadnych dodatkowych uprawnień (ale władze mają poczucie spełnionego obowiązku

(13)

12 zapraszając ich do tego typu gremiów). Dlatego imigranci na ogół większy wpływ uzyskują przez nieformalne, ale zorganizowane grupy protestu, np. udział w pikietach, demonstracjach i strajkach. Przykładem akcje protestacyjne Polaków w Wielkiej Brytanii w 2006 roku przeciw podwójnemu opodatkowaniu, a w 2015 przeciw polityce rządu Davida Camerona zakazującej przenoszenia zasiłku na dziecko za granicę. Partycypacja instytucjonalna imigrantów polega na płaceniu przez nich podatków dochodowych w kraju przyjmującym.

Przechodząc do drugiego środowiska –społeczeństwa pochodzenia, partycypacja

polityczna imigrantów polega na ich udziale w wyborach i referendach odbywających się w

kraju wysyłającym. Imigranci często zachowują obywatelstwo kraju pochodzenia a prawo wyborcze i placówki dyplomatyczne kraju wysyłającego w wielu przypadkach umożliwiają im udział w wyborach (zgodnie z polskim prawem, od 2011 roku również korespondencyjnie).

Partycypacja publiczna imigrantów w społeczeństwie pochodzenia związana jest z ich

uczestnictwem w organizacjach i stowarzyszeniach działających w kraju wysyłającym. W czasach migracji transnarodowych, kiedy imigranci często podróżują między krajami i zdarza się, że część roku spędzają w kraju przyjmującym, pozostałą w kraju pochodzenia. Ich emigracja ma charakter niepełny, bo nadal uczestniczą w życiu politycznym i społecznym kraju pochodzenia, niekiedy również tu płacą podatki, czyli biorą udział w partycypacji

instytucjonalnej.

Jeśli chodzi o środowisko imigranckie to nie można tu mówić o partycypacji politycznej ani instytucjonalnej, wyłącznie o partycypacji publicznej i temu zagadnieniu poświęcone było opisywane w opracowaniu badanie6. Podobnie jak w przypadku obywatelskiej partycypacji publicznej można wyróżnić dwie jej formy: aktywność i zaangażowanie, czyli uczestnictwo w wydarzeniach i akcjach organizowanych przez organizacje i stowarzyszenia imigranckie.

Aktywność publiczna imigrantów przejawia się w tworzeniu przez nich stowarzyszeń

i organizacji oraz inicjowaniu przez nich imprez i „wydarzeń” ad hoc skierowanych do imigrantów lub/i do gospodarzy. Duża aktywność świadczy o kreatywności i potencjale organizacyjnym liderów. Organizacje imigranckie zwykle tworzone są oddolnie przez imigrantów i wydawałoby się, że są klasycznymi organizacjami typu bottom - up. Jednak rozróżnienie bottom-up i top-down jest w ich przypadku niekiedy trudne, ponieważ państwo przyjmujące może wymuszać sposób zorganizowania i procedowania organizacji imigranckich,

6 . Teoretycznie można sobie wyobrazić opodatkowanie członków zbiorowości imigranckiej na rzecz np. państwa

pochodzenia i taka sytuacja miała miejsce w przeszłości, gdy kosowscy Albańczycy – Kosowarzy – przebywający na emigracji w Niemczech sami się opodatkowywali na rzecz Kosowskiego Państwa Podziemnego istniejącego w latach 90. na terenie Kosowa.

(14)

13 a nawet formy ich aktywności. Skrajnym przykładem jest tolerancyjna i przyjazna imigrantom Szwecja. Model szwedzki narzuca stowarzyszeniom imigranckim wzór organizacyjny. By być zarejestrowanym i starać się o dofinansowanie, stowarzyszenie musi spełniać ogólnoszwedzkie normy dotyczące składu płciowego władz, sprawozdawczości finansowej i merytorycznej oraz harmonogramu zebrań członków (Odmalm 2004). Wprawdzie formalnie imigranci powołują stowarzyszenie, ale to państwo w istocie decyduje, jak ma wyglądać jego struktura i czym się ma ono zajmować, czyli narzuca kulturę organizacyjną. Stowarzyszenia imigranckie ulegają „szwedyzacji”, upodabniając się do siebie i do stowarzyszeń szwedzkich. Wewnętrzna sprzeczność tego modelu polega na tym, że imigranci są wolni w praktykowaniu ojczystej kultury, na tyle jednak, na ile robią to w sposób zaplanowany przez Szwedów, czyli, by przetrwała kultura kraju pochodzenia imigrantów, musi być realizowana zgodnie z kulturą organizacyjną kraju przyjmującego7.

Innym skutecznym sposobem wpływania na stowarzyszenia imigranckie jest forma ich finansowania. W niektórych krajach, np. przywołanej wyżej Szwecji, ale również na Islandii, stowarzyszenia imigranckie mogą się starać o sfinansowanie swoich działań na takich samych zasadach, jak miejscowe NGOsy. W imię polityki równego traktowania i tolerancji każda inicjatywa społeczna, czy to ludności autochtonicznej czy imigrantów, może dostać grant na warunkach ogólnie przyjętych, wymaganych od organizacji społecznych. To pozornie równościowe podejście oznacza w praktyce nierówne szanse, bo liderzy stowarzyszeń imigranckich gorzej znają przepisy i regulacje prawne niż lokalni działacze, często mają problemy z wypełnieniem aplikacji grantowych z powodów językowych lub innych nawyków wynikających z wychowania w odmiennej kulturze organizacyjnej.

Przejdźmy do zaangażowania publicznego imigrantów. Polega ono na ich udziale w inicjatywach organizowanych dla nich przez innych imigrantów. Wysoki poziom uczestnictwa w imprezach imigranckich świadczy o dobrej komunikacji wewnątrzgrupowej i znajomości środowiska emigracyjnego przez liderów emigracyjnych oraz atrakcyjności podejmowanych przez nich inicjatyw. Zaangażowanie publiczne imigrantów jest cechą „przeciętnych” członków zbiorowości emigracyjnej.

7 Odmalm (2004) wskazuje na jeszcze inne negatywne cechy szwedzkiego podejścia. Promuje ono nieetniczne

nazwy stowarzyszeń zawierające jedynie kategorię „imigranci”. Jest to zgodne ze szwedzkim podejściem, by imigrantów nie dzielić i żadnego nie wyróżniać. Ta polityczna poprawność prowadzi do sytuacji, gdy imigrantom odbiera się starą tożsamość kraju pochodzenia, narzucając nową, pustą, z którą nie są związani i która nie jest ich samookreśleniem. Poza tym takie podejście zalicza wszystkich obcych do jednej kategorii „imigranci”, nie zważając na ogromne między nimi różnice. Do kategorii „imigrant” należy zarówno Polak, Bośniak, jak Afgańczyk i Syryjczyk.

(15)

14 Wyróżnienie dwóch kategorii: aktywności publicznej imigrantów i zaangażowania publicznego imigrantów, podobnie jak w przypadku publicznej partycypacji obywatelskiej jest ważne, bo te dwie formy uczestnictwa są od siebie wprawdzie zależne, ale nie są ze sobą tożsame. Mnogość inicjatyw imigranckich nie musi oznaczać, że zbiorowość imigrancka jest o nich poinformowana i w nich uczestniczy. Może się zdarzyć, że często organizowane imprezy robione są dla niewielkiego grona uczestników, większość zbiorowości nic o nich nie wie i nie bierze w nich udziału. Badając partycypację imigrantów w życiu polonijnym rozróżnienie to należy mieć na uwadze, należy badać zarówno aktywność polonijnych liderów, jak i zaangażowanie „zwykłych” imigrantów.

Rys. 3 Przestrzenie partycypacji imigrantów

Partycypacja imigrantów ↓ ↓ ↓ Partycypacja w społeczeństwie przyjmującym Partycypacja w społeczeństwie pochodzenia Partycypacja w zbiorowości imigranckiej - Partycypacja polityczna - Partycypacja polityczna - Aktywność imigrantów

- Partycypacja publiczna - Partycypacja publiczna - Zaangażowanie imigrantów - Partycypacja obligatoryjna - Partycypacja obligatoryjna

Źródło: Opracowanie własne

Do opisu aktywności i zaangażowania obywateli użyteczną kategorią jest kategoria kapitału społecznego w rozumieniu Jamesa Colemana i Roberta Putnama (Coleman 1990, Putnam 1995, 2008). Poziom grupowego kapitału społecznego, czyli zdolność zbiorowości do współdziałania, osiągania wspólnych celów i samoorganizowania, jak to wykazał Putnam w swoich badaniach, determinuje sukces inicjatyw publicznych i frekwencję w nich, czyli wpływa na aktywność i zaangażowanie. To z kolei przyczynia się do wzmacniania więzi społecznych i - w konsekwencji zwrotnie – kapitału społecznego zbiorowości. Kapitał społeczny dobrze inwestowany, jak ekonomiczny, nie tylko się nie zużywa, ale jest pomnażany.

W Polsce tradycyjnie niski jest poziom kapitału społecznego (Eurostat 2013a, Eurostat 2013b, CBOS 2012) i pojawia się pytanie, czy taki sam poziom utrzymuje się na emigracji? Czy ludzie nie nauczeni, by współdziałać w małych wspólnotach sąsiedzkich i lokalnych, będą chcieli wspólnie coś robić w zbiorowościach złożonych z przypadkowych osób, pochodzących

(16)

15 z różnych regionów Polski? Można się spodziewać, że wzorce z kraju będą na emigracji powielane. Z drugiej jednak strony w czasie emigracji mamy do czynienia z akulturacją, przenoszeniem wzorów kulturowych, i dotyczy to również postaw i zachowań. Emigracja jest swego rodzaju ponowną socjalizacją, imigranci - obserwując gospodarzy - uczą się sposobów bycia w nowym środowisku społecznym. Jeśli gospodarze działają, angażują się i udzielają jako wolontariusze, to takie postawy mogą być zaraźliwe. Imigranci mogą przejmować nastawienie i upodobanie do działania społecznego, zwłaszcza jeśli państwo stwarza do takich działań odpowiednie warunki.

Putnam wyróżniał dwa rodzaje kapitału społecznego: typu bonding – wiążący -zacieśniający więzi społeczne w ramach grupy - oraz typu bridging – pomostowy – umożliwiający nawiązywanie relacji z aktorami zewnętrznymi, spoza grupy (Putnam 2008: 40). W przypadku stowarzyszeń i organizacji imigranckich chodzi o oba rodzaje kapitału społecznego: typu bonding - integrującego imigrantów wewnątrz jakiejś grupy imigrantów i na poziomie wyższym, całej zbiorowości imigranckiej - oraz typu bridging - budującego kontakty z instytucjami i środowiskami państwa przyjmującego. Organizacje imigranckie mają zwykle na celu wewnątrzgrupową integrację zbiorowości imigranckiej oraz jej lepszą integrację ze społeczeństwem przyjmującym.

1.3. Partycypacja publiczna obywateli a partycypacja publiczna imigrantów

Partycypacja imigrantów, poza udziałem we wspomnianych trzech „światach”, różni się od partycypacji obywatelskiej jeszcze kilkoma cechami. Po pierwsze, zastosowaniem kategorii obywatelstwa. W przypadku imigrantów mamy do czynienia z całym spectrum sytuacji: imigrantami drugiego i trzeciego pokolenia; imigrantami naturalizowanymi; imigrantami, którzy dopiero starają się o obywatelstwo - złożyli dokumenty, zdali wymagane egzaminy i czekają na decyzję; imigrantami mających status rezydenta; imigrantami nie mającymi statusu rezydenta, ale posiadającymi pozwolenie na pracę; mającymi prawo tymczasowego pobytu, ale bez pozwolenia na pracę; i wreszcie imigrantami nielegalnymi. W sytuacji takiej mnogości statusów trudno stworzyć jeden model partycypacji politycznej. Dodatkowo, grupy emigracyjne mogą mieć różny status w zależności od tego, czy emigranci są obywatelami UE, czy krajów spoza Unii, obywatelami państw postkolonialnych, czy może mają kartę rodaka, np. Kartę Polaka, Węgra, czy Aussiedlera, dla których procedura nabywania obywatelstwa jest szybsza i łatwiejsza (jeśli nie natychmiastowa, jak w tym ostatnim przypadku).

Po drugie, do partycypacji publicznej emigrantów nie musi odnosić się prosta zależność, mająca miejsce w partycypacji obywatelskiej, a polegająca na pozytywnej korelacji między

(17)

16 statusem obywatelskim a poziomem identyfikacji z państwem zamieszkania. Jak słusznie zauważa Magdalena Lesińska, pełna inkluzja formalnoprawna imigrantów nie implikuje inkluzji partycypacyjnej i tożsamościowej, bo nie likwiduje innych barier, których źródłem nie jest prawo (Lesińska 2013; 27). Przykłady imigrantów z Maghrebu, mających francuskie czy belgijskie obywatelstwo, tzw. beur, ale słabo albo wcale identyfikujących się z państwem zamieszkania pokazują, że obywatelstwo nie gwarantuje partycypacji publicznej, choć bez wątpienia jej sprzyja likwidując bariery prawne.

Po trzecie, w środowisku imigranckim nie zawsze ma zastosowanie stwierdzenie o pozytywnej zależności między stopniem wspólnotowości danej grupy a poziomem partycypacji politycznej i publicznej jej członków oraz ich stopniem zaufania do instytucji państwowych. W przypadku partycypacji obywatelskiej można zauważyć, że poczucie wspólnotowości, aktywność na rzecz społeczności lokalnej, małej ojczyzny - Heimatu często sprzyja aktywności, albo nierzadko jest wstępem do aktywności, na poziomie ogólnopaństwowym (Budyta-Budzyńska 2010: 102). W przypadku imigranckim ta zależność nie jest tak oczywista. Aktywność na rzecz zbiorowości imigranckiej może całkowicie wyczerpywać energię działaczy lub mogą oni – z różnych powodów - nie być zainteresowani działaniami w środowisku gospodarzy i ostentacyjnie omijać partycypację publiczną w kraju osiedlenia8.

Po czwarte w końcu, dla środowiska imigranckiego nie potwierdza się prosta zależność

wskazująca, że poziom i formy uczestnictwa zależą od pozycji i sytuacji społecznej, np. na rynku pracy. W przypadku imigrantów wykluczenie z rynku pracy może uaktywniać jednostkę w jej środowisku emigracyjnym. Jak pokazują badania zbiorowości polskiej na Islandii, zdarzają się bardzo aktywne osoby bezrobotne. Ale, być może, jest to specyfika Islandii, gdzie osoba bezrobotna może się z zasiłku utrzymać i pozwolić sobie na aktywność społeczną910.

8 Jean Tillie (Fennema et al., Tillie 2004) na przykładzie czterech zbiorowości w Amsterdamie: tureckiej,

marokańskiej, surinamskiej i imigrantów z Antyli Holenderskich dowodzi, że zachodzi pozytywny związek między partycypacją polityczną imigrantów a grupowym kapitałem społecznym, czyli stopniem wspólnotowości, na który składają się: liczba organizacji, w których uczestniczą imigranci – etnicznych i nie etnicznych, rodzaj aktywności podejmowanej przez te organizacje oraz struktura organizacyjna, czyli powiązania między tymi organizacjami. Rozumowanie Tillie’go zawiera słaby punkt. Można się zgodzić, że na kapitał społeczny grupy wpływają powiązania i relacje między stowarzyszeniami działającymi w grupie, nie jest jednak jasne, jak społeczny kapitał grupowy imigrantów wpływa na ich indywidualną partycypację polityczną w państwie przyjmującym. Tillie stwierdza, że kapitał społeczny grupy ma wpływ na zaufanie polityczne, a to na partycypację polityczną, kluczową rolę odgrywają tu elity – muszą mieć kontakt z wieloma segmentami społeczeństwa, by wpływać na poziom kapitału politycznego grupy. To wyjaśnienie jest jednak nie wystarczające, bo nie tłumaczy, jak zaufanie wewnętrzne, w ramach zbiorowości imigranckiej jest przenoszone na zewnątrz, wobec społeczeństwa gospodarzy.

9 Jest jeszcze jedna różnica, związana z terytorialnym rozproszeniem imigrantów. Partycypacja obywatelska ma

charakter terytorialny, aktywizuje obywateli terytorialnie. W przypadku imigrantów najczęściej są oni rozproszeni, ich aktywność, poza dużymi skupiskami imigrantów, rzadko ma charakter terytorialny.

10 Zagadnieniem często badanym w przypadku partycypacji obywatelskiej jest zależność indywidualnej

(18)

17

1.4. Cele i etapy kształtowania stowarzyszeń i organizacji imigrantów

Stowarzyszenia imigranckie mają zwykle kilka celów, niekiedy, co jest rzadsze, realizują jeden priorytet. Niektóre inicjatywy skupiają się na kultywowaniu kultury, obyczajów i języka kraju pochodzenia oraz podtrzymaniu więzi z ojczyzną (homo-oriented association). Przez wspólne organizowanie świąt, celebrowanie rocznic i organizowanie wydarzeń kulturalnych chcą integrować wewnętrznie zbiorowość imigrancką, ale w sposób często niezamierzony podkreślają odrębność imigrantów od społeczeństwa przyjmującego. Daniel Joly ten typ organizacji nazwał odyseańskimi, bo kontynuują one grupę własną za granicą (Joly 2002). Celem innych jest pomoc w adaptacji świeżo przybyłym i wsparcie ich inkluzji społecznej do społeczeństwa gospodarzy przez dostarczanie informacji i kontaktów związanych z funkcjonowaniem w społeczeństwie przyjmującym (host-oriented association). Ten typ stowarzyszeń Joly nazwał rubikonicznymi, ponieważ ich głównym celem jest zerwanie ze starym życiem i ułatwienie nowego na obczyźnie (tamże). Czasami stowarzyszenia pragną artykułować i reprezentować interesy imigrantów wobec instytucji kraju przyjmującego, a nawet wpływać na jego politykę i regulacje prawne dotyczącą imigrantów. Jeszcze inne mają ambicje bycia ambasadorem kultury kraju pochodzenia imigrantów i w tym celu organizują koncerty, wystawy, pokazy filmów artystów, których twórczość chcą przybliżyć społeczeństwu kraju osiedlenia. Ich działania zasadniczo nie są skierowane do imigrantów, a do gospodarzy, dlatego język komunikatów i anonsów o wydarzeniach jest językiem gospodarzy lub językiem angielskim.

Stowarzyszenia i organizacje imigranckie w swoim rozwoju zwykle przechodzą kilka faz. Pierwszy etap kształtowania organizacji imigranckiej to zwykle nieformalne, prywatne spotkanie towarzyskie – w domu, pubie, przy grillu. Przy okazji rozmów o sprawach prywatnych pojawia się wątek sytuacji imigrantów i potrzeby działania w ich interesie. Kolejny etap to przeniesienie nieformalnych spotkań w miejsce publiczne – przy kościele, do szkoły, klubu, do siedziby innej organizacji. W takie miejsce może przyjść każdy zainteresowany tematem, nie jest potrzebne specjalne zaproszenie ani wprowadzenie na spotkanie. Kolejny etap to formalizacja działań – opracowanie statutu, programu, zasad członkostwa oraz formalna rejestracja organizacji z wpisaniem do rejestru i nadaniem, jeśli to konieczne, numeru podatkowego. Następnym etapem, w przypadku pozytywnego rozwoju organizacji, jest skupienie wokół niej zbiorowości imigracyjnej - stowarzyszenie staje się centrum lub jednym

badać ich aktywność i zaangażowanie w zależności od przynależności klasowej. W przypadku małych, powstałych niedawno, dość jednolitych statusowo zbiorowości imigranckich te zależności są jednak trudne do uchwycenia, tak jest np. na Islandii.

(19)

18 z centrów życia emigracji. (Czasami wydarzenia nie związane bezpośrednio z zadaniami stowarzyszenia są organizowane w jego otoczeniu lub przez osoby w nim działające, niekiedy z wykorzystaniem zasobów stowarzyszenia). Ostatnim etapem kształtowania środowiska emigracyjnego jest stworzenie organizacji nadrzędnej - „parasolowej”, która zrzeszałaby wszystkie lub część organizacji imigranckich i reprezentowałaby interesy imigrantów na zewnątrz – w kontaktach z instytucjami kraju przyjmującego i kraju pochodzenia11.

Nie wszystkie stowarzyszenia emigracyjne przechodzą przez wymienione wyżej fazy, niektóre inicjatywy zatrzymują się na etapie półformalnych spotkań przy kościele lub w szkole. Inne osiągają etap statutowo-formalny, ale nie są w stanie skupić wokół siebie znaczącej części środowiska emigracyjnego. Ze względu na podziały w środowisku emigracyjnym rzadko udaję się stworzyć jedną organizację „parasolową” reprezentującą i artykułującą interesy imigrantów na zewnątrz, ale jeśli są takie dwie lub trzy zrzeszające stowarzyszenia i inicjatywy emigracyjne w danym kraju, można to uznać za sukces i przejaw zaawansowania organizacyjnego zbiorowości imigracyjnej oraz - do pewnego stopnia - spójności wewnętrznej zbiorowości.

1.5. Determinanty kolektywnej aktywności imigrantów

Na zdolność do samoorganizowania mają wpływ cechy zbiorowości, w tym jej wielkość – zbyt małym trudno się zorganizować, duże mają problem, by znaleźć wspólną płaszczyznę działań. Marlou Schrover i Floris Vermeulen (2005: 823-832) dowodzą, że natura aktywności imigranckiej ma kształt krzywej dzwonowej – jeśli zbiorowość jest zbyt mała – organizacje nie powstaną, jeśli jest zbyt duża – będzie problem z ich liczbą; jeśli konkurencja między stowarzyszeniami imigranckimi jest znikoma, aktywność imigrantów może zamierać, ale jeśli jest ostra rywalizacja , stowarzyszenia imigranckie mogą zostać zniszczone przez swoisty „kanibalizm” organizacyjny. Podobnie z polityką dyskryminacji i represji – niezbyt silna może sprzyjać solidarności wewnątrz grupy, czego przykładem wypowiedzi polityków brytyjskich na temat Polaków na wyspach, które zjednoczyły brytyjską Polonię, ale zbyt brutalna może zablokować aktywność imigrantów (Olzak, West 1991: 460). Istotne są: czas pobytu i motywy wyjazdu oraz poziom zasobów zbiorowości - jej kultura organizacyjna i kapitał społeczny oraz

11 Mary Douglas (Douglas 2011) utrzymuje, że do opisu efektywnego działania organizacji i stowarzyszeń można

odnieść teorię O. Williamsa z 1975 roku dotyczącą wpływu podaży informacji na organizację rynku. Według tej teorii sposób zorganizowania rynku zależy od ilości firm i łatwości pozyskania informacji rynkowej. Jeśli firm jest dużo i koszty zdobycia informacji są niewielkie, to warto być niezależnym. Jeśli firm jest mało i rynek jest zdominowany przez kilka podmiotów, a koszty zdobycie informacji są wysokie, to w celu obniżenia kosztów transakcyjnych warto się łączyć w większe podmioty. Stosując tę teorie do stowarzyszeń imigranckich, można stwierdzić, że jeśli łatwo zdobyć fundusze, warto być samodzielnym, ale jeśli trudno pozyskać finansowanie, wymagania grantowe są wyśrubowane, warto się łączyć i tworzyć organizację „parasolową”, by mieć większą siłę przebicia.

(20)

19 przede wszystkim warunki formalno-prawne, jakie dla mobilizacji i zaangażowania imigrantów stwarza państwo przyjmujące, to co w literaturze określane jest jako opportunity structure.

I na zakończenie tego teoretycznego wprowadzenia ostatnia kwestia: jak i dlaczego dochodzi do mobilizacji imigrantów. Organizacje imigranckie odpowiadają na potrzeby zbiorowości – edukacyjne, socjalne, kulturalne, relaksowe, wspólnotowe, niekiedy religijne i zawodowe, ale również na indywidualne potrzeby liderów związane np. z poczuciem dekwalifikacji zawodowej. Liderzy polonijni udzielają się w rozmaitych inicjatywach, bo działalność w stowarzyszeniach imigranckich kompensuje ich niską pozycję społeczną i zawodową. Aktywność w inicjatywie imigranckiej jest sposobem odreagowania degradacji zawodowej i formą powrotu do wyuczonego zawodu (nauczyciela, dziennikarza).

Czynnikiem aktywizującym imigrantów może być brak relewantnych ram instytucjonalnych do działania, zwłaszcza przez porównanie w innych krajach. Drugim istotnym czynnikiem może być zmiana sytuacji na gorszą. W tym przypadku aktywność polega na proteście. Na Islandii jeden raz miała miejsc taka sytuacja, gdy odwołano polskiego księdza w Akureyri, co zmobilizowało miejscowych Polaków, nawet i tych nie chodzących do kościoła, do podpisania petycji do biskupa. Trzeci powód to traumatyczne wydarzenie dla zbiorowości imigranckiej. Przykładem w krótkiej historii Polonii islandzkiej była sytuacja po katastrofie smoleńskiej. Zbiorowość polska wyraźne się wówczas uaktywniła, zorganizowała msze polskie i czuwanie ze zniczami pod konsulatem. Ten rodzaj mobilizacji ma jednak charakter efemeryczny - zachodzi zaraz po wydarzeniu i wprawdzie bardzo aktywizuje ludzi, ale na krótko. Niekiedy pojawienie się jednostki zarażającej entuzjazmem i pomysłowością staje się źródłem aktywizacji środowiska. Nie można jednak przeceniać wpływu silnej i kreatywnej osobowości, bo niewiele ona zdziała, gdy środowisko nie jest na taką aktywność gotowe (tak jak weberowska charyzma ujawnia się tylko wtedy, gdy środowisko ją dostrzeże i jej potrzebuje, sama w sobie nie istnieje).

1.6. Nota metodologiczna badania

Prezentowane w opracowaniu badanie zostało zrealizowane w 2014 roku w Reykjaviku, Akureyri - drugim największym mieście Islandii, i w Reyðarfjörður na fiordach wschodnich. Przeprowadzono dwa wywiady grupowe z liderami dwóch największych polskich projektów na Islandii – szkoły polskiej i Projekt: Polska oraz 15 wywiadów indywidualnych z liderami mniejszych polskich „inicjatyw” oraz polskimi księżmi z duszpasterstwa katolickiego na Islandii. Poza wywiadami z liderami organizacji polonijnych zrealizowano 22 pół-ustrukturyzowane wywiady pogłębione z tzw. „zwykłymi” członkami mniejszości polskiej, na

(21)

20 co dzień nie działającymi w stowarzyszeniach polonijnych oraz z 3 przedstawicielami instytucji islandzkich - urzędnikami i badaczami zajmującymi się migrantami. Badania prowadzone były w oparciu o trzy scenariusze: jeden - dla działaczy, drugi dla tzw. „zwykłych” członków zbiorowości polskiej, trzeci dla specjalistów islandzkich. W pierwszym chodziło o przedstawienie stowarzyszenia, jego historii, struktury i form aktywności oraz ogólną refleksję na temat działalności polonijnej; w drugim pytania były ukierunkowane na narrację na temat życia badanych na Islandii, w tym ich znajomość organizacji polonijnych i udział w wydarzeniach polonijnych oraz ich znaczenie dla badanego; w trzecim pytania dotyczyły porównania aktywności polskiej społeczności do innych grup narodowościowych oraz warunków, jakie imigrantom gwarantuje islandzki system prawny. Poza wywiadami skorzystano ze stron internetowych poszczególnych organizacji i materiałów archiwalnych. Przeprowadzono również obserwację uczestniczącą w czasie jednego z „wydarzeń” polonijnych oraz wizytację w szkole polskiej.

2. Aktywność i zaangażowanie imigrantów w polskie stowarzyszenia i inicjatywy na Islandii

Profil działalności polskich organizacji za granicą nigdy nie był taki sam w każdym kraju osiedlenia Polaków, zależał od kontekstu politycznego i historii diaspory. Stowarzyszenia polskie w Niemczech skupiały się na poprawie stosunków polsko-niemieckich i promocji Polski w Niemczech, w mniejszym stopniu na poradnictwie i pomocy rodakom (Nowosielski 2011, 2012). We Włoszech koncentrowały się na kultywowaniu pamięci o Drugim Korpusie armii generała Władysława Andersa, opiece nad polskimi cmentarzami wojennymi (ostatnio na budowie centrum informacji polskiej przy cmentarzu na Monte Casino) oraz na utrwalaniu miejsc związanych z obecnością słynnych Polaków na ziemi włoskiej, stąd we Włoszech mnogość rozmaitych tablic pamiątkowych (Kaczyński 2013). W Wielkiej Brytanii organizacje polonijne dbały o zachowanie pamięci o żołnierzach z II wojny, zajmowały się pomocą kombatantom i zorganizowaniem równoległego - w stosunku do toczącego się w kraju - życia politycznego, religijnego i kulturalnego na obczyźnie (Habielski 1999).

W XXI wieku we wszystkich państwach emigracji profil organizacji polonijnych uległ przeobrażeniom i zmieniły się formy ich aktywności, bo przemianie uległy wzorce mobilności, do głosu doszła nowa, poakcesyjna generacja imigrantów, mająca inne oczekiwania, potrzeby i pomysły na działanie stowarzyszeń imigranckich. Ewolucję aktywności polskiej zbiorowości można dostrzec również na Islandii, mimo że mniejszość polska powstała na wyspie niedawno

(22)

21 i niemal wszystkie stowarzyszenia polonijne zostały powołane do życia w XXI wieku. Źródeł zmian aktywności polskiej zbiorowości na Islandii jest, jak się wydaje, kilka. Po pierwsze, radykalnie zwiększyła się liczba polskich imigrantów. Na początku obecnego stulecia Polaków na wyspie było mało, w połowie pierwszej dekady XXI wieku pięciokrotnie mniej niż dziesięć lat później. Niemal wszyscy się znali, wydarzenia polonijne były adresowane do wąskiego grona osób. Po drugie, cezurą w działalności islandzkiej Polonii było otwarcie w Reykjaviku polskiego konsulatu w 2008 roku, wcześniej wszelki sprawy konsularne trzeba było załatwiać w Oslo12. Powstanie konsulatu nie tylko ułatwiło życie islandzkiej Polonii, ale sprawiło, że więcej wydarzeń polonijnych zaczęło się odbywać, np. cieszące się bardzo dużą popularnością dni filmu polskiego13. Po trzecie, zmienili się sami imigranci. Początkowo były to głównie osoby, które przyjeżdżały na Islandię do pracy w przemyśle rybnym i budownictwie (poza bardzo nieliczną grupą osób dobrze wykształconych, która postanowiła się tu osiedlić), chciały, jak najwięcej zarobić i wrócić do Polski, nie interesowała ich Islandia i życie tutaj. Ich emigracja miała charakter dorobkowy i tymczasowy (Budyta-Budzyńska 2013: 26). Obecnie jest coraz więcej osób, które przyjechały na Islandię, by - jak mówią – pożyć i to ta grupa głównie działa. Po czwarte w końcu, wiele zmienił internet. Polacy są obecnie znacznie lepiej poinformowani, przepływ informacji jest szybszy, głównie przez media społecznościowe, łatwiej zorganizować i nagłośnić inicjatywę, zwłaszcza taką robioną ad hoc. Dawniej badacze opisywali organizacje i stowarzyszenia formalne, bo po ich aktywności pozostawały materiały. Po jednorazowych, spontanicznych inicjatywach nie było śladów, dlatego trudno je było badać. Dziś każda jednorazowa, niesformalizowana akcja - one-off events ma swój link w internecie, jest szeroko komentowana i to sprawia, że aktywność imigrantów wydaje się też większa niż kiedyś.

2.1. Ramy formalno-instytucjonalne i sposób samoorganizowania

Islandia stwarza dobre warunki dla wszelkiego typu inicjatyw społecznych, łatwo założyć i zarejestrować stowarzyszenie czy organizację, można starać się o dofinasowanie do projektów na ogólnych zasadach obowiązujących wszystkie NGOsy. Opportunity structure, jakie zapewnia państwo dla aktywności imigrantów, jest dogodne i o tym aspekcie organizacyjnym

12 Przed otwarciem konsulatu organizowano tzw. dyżury konsularne obsługiwane przez ambasadę w Oslo. 13 Na pewną szczególną role ambasad zwraca uwagę Michał Garapich (2013a). Przez kontakty i współdziałanie z

tymi członkami diaspory, którzy mają względnie wysoką pozycję społeczną w społeczeństwie przyjmującym, ambasady, jego zdaniem, w sposób niezamierzony, powodują odseparowanie i wykluczenie klas niższych. Takie zarzuty pojawiły się również wśród członków diaspory polskiej na Islandii. Wydaje się jednak, że wykluczenie najczęściej nie jest źródłem, a rezultatem braku aktywności i zaangażowania klas niższych.

(23)

22 wspominali niemal wszyscy pytani liderzy polonijni14. Islandczycy są otwarci na inne kultury i zachęcają imigrantów do samoorganizowania. Jak powiedziała jedna z Polek mieszkająca od przeszło dekady na Islandii: „To jest dobry czas na działanie. Islandczycy chcą coś robić dla Polaków, bo widzą, że jest ich dużo, ale chcą robić coś z Polakami, a nie dla Polaków”. Pozytywnie działa również przykład zaangażowania społecznego gospodarzy, o czym wspominało kilkoro badanych. Polscy imigranci mogą korzystać ze wzorów aktywności społecznej, o które w Polsce trudno.

Generalnie, jak się ocenia, poziom zaangażowania Polaków w działalność stowarzyszeń polonijnych w krajach zamieszkania nie jest wysoki (Raport MSZ 2013, Nowosielski 2014), podobnie jest na Islandii. Wielu naszych rodaków pozostaje całkowicie poza strukturami polonijnymi, nie tylko nie uczestnicząc w organizowaniu imprez, ale nawet nie biorąc w nich udziału. Trzeba jednak zaznaczyć, że poza brakiem czasu i zwykłą biernością, jedną z przyczyn niezaangażowania jest transnarodowy charakter współczesnych migracji. Transnarodowość prowadzi do życia w zawieszeniu między dwoma, trzema (albo i więcej) tymczasowymi państwami osiedlenia i wysyłającym, co skutkuje brakiem uczestnictwa w życiu krajów przyjmujących i w organizacjach i stowarzyszeniach imigranckich.

Polacy na Islandii mówili samokrytycznie, że nie są dobrze zorganizowani, zwłaszcza w porównaniu z innymi grupami etnicznymi, np. azjatyckimi15. W Reykjaviku jest grono aktywnych i działających osób, ale reprezentują one tzw. multiuczestnictwo - działają w kilku projektach. Jak mówiła jedna z liderek, widać to najlepiej na dorocznych spotkaniach opłatkowych w ambasadzie, gdy jedna osoba reprezentuje kilka inicjatyw. Nie ma konkurencji między nimi, ale nie ma też współpracy. Każde „wydarzenie” jest pomysłem jednego środowiska i zwykle tylko ono je realizuje.

Ta samoocena wydaje się jednak zbyt krytyczna, bo, mimo relatywnie małej liczebności naszych rodaków i ich krótkiego stażu pobytu, imponująco wygląda ilość stowarzyszeń i projektów podejmowanych przez islandzką Polonię. Multiuczestnictwo, które jest dowodem na szczupłość elit polonijnych, ma jednak również aspekt pozytywny. Jak wskazuje w swoich badaniach Tillie (Fennema, Tillie 1999, Tillie 2004), na kapitał społeczny grupy składa się ilość

14 Trzeba jednak niekiedy długo czekać. „To są Islandczycy – jak zaznaczali niektórzy badani - w Islandii wszystko

zajmuje więcej czasu niż w Polsce, więc mimo że są otwarci, to trzeba się uzbroić w cierpliwość i pozwolić im działać po swojemu”.

15 Ciekawe pole do porównań mają polscy księża, którzy sprawują posługę religijną również dla społeczności

filipińskiej. Ich zdaniem różnica między Polakami i Filipińczykami jest wyraźna. Ci ostatni po kościele spotykają się, by przy kawie, herbacie i cieście porozmawiać i pobyć razem, Polacy szybko wracają do domów, bo „nie mają potrzeby spotkań”.

(24)

23 organizacji, ich różnorodny charakter, ale i kontakty między nimi, czyli struktura powiazań16. Dzięki kontaktom między organizacjami zasoby jednego stowarzyszenia dostępne są dla innego, akces do jednego daje potencjalnie możliwość skorzystania z znajomości drugiego. Kontakty mogą być tworzone albo przez relacje między stowarzyszeniami na szczeblu organizacyjnym, albo przez indywidualne sieci członkostwa, czyli multiuczestnictwo. Indywidualny kapitał społeczny członków, czyli ich osobiste relacje i powiazania „zasilają” społeczny kapitał grupy. Na Islandii nie ma widocznej współpracy między organizacjami - spostrzegali to sami liderzy polskich inicjatyw - ale dzięki indywidualnym kontaktom i uczestnictwie tych samych osób w kilku inicjatywach udaje się zorganizować wspólne imprezy, np. udział w corocznej paradzie międzykulturowej, zbiórkę na WOŚP, wspólne obchodzenie świąt. Multiuczestnictwo liderów tworzy potencjalnie wyższy poziom społecznego kapitału grupowego niż ten, jaki wynikałby tylko z liczby i jakości istniejących stowarzyszeń.

Mimo trudności lokalowych i finansowych wiele udaję się zorganizować własnymi, skromnymi środkami, np. wynająć lokal dzięki osobistym kontaktom, zrealizować projekt korzystając z pracy wolontariuszy. Na wyspie działa około dziesięciu stowarzyszeń i różnego rodzaju inicjatyw polonijnych (około, bo sytuacja jest dynamiczna, cały czas powstają nowe, w przeliczeniu na liczbę członków Polonii, to tak jakby w Wielkiej Brytanii działało 800 polskich stowarzyszeń). Niektóre z nich to typowe organizacje polonijne, których celem jest pomoc nowoprzybyłym i integracja zbiorowości polskiej. Takimi stowarzyszeniami są sobotnia szkoła polska i Stowarzyszenie Polaków na Islandii. Istnieją inicjatywy mające na celu prezentowanie gospodarzom polskiej kultury i bycie pomostem między dwoma krajami, takim stowarzyszeniem chce być Projekt: Polska. Dużą popularnością cieszą się inicjatywy niepolskie, ale zaadaptowane przez polskich liderów dla środowiska polskiego, takie jak Polka-Bistro czy Razem Raźniej. Niektórzy Polacy działają w stowarzyszeniach nie związanych z Polską i polskością. Nie mają one ambicji patriotycznych, ale czysto relaksowe i pasjonackie, takimi inicjatywami są założone przez Polaków, ale obecnie mające charakter międzynarodowy, Towarzystwo Fotograficzne „Pozytywni” i klub paralotniarzy. Mistrz i wice mistrz Islandii w paralotniarstwie to Polacy i to nasi rodacy upowszechnili ten sport na wyspie.

16 Tillie (2004) pokazuje konieczność zaistnienia tych trzech warunków, duża liczba organizacji, ale zajmujących

się tym samym, nie daje dużego kapitału społecznego w obszarach, które są poza zainteresowaniem tych organizacji. Duża liczba zróżnicowanych organizacji, ale izolowanych wobec siebie też nie zapewnia współpracy, konieczne są kontakty między nimi (connected associations). Na przełomie XX/XXI wieku poziom członkostwa organizacyjnego w Amsterdamie, jak dowodzi na materiale empirycznym Tillie, był największy wśród Surinamczyków, ale nie przekładało się to na ich społeczny kapitał grupowy, właśnie dlatego, że ich organizacje były wobec siebie izolowane.

(25)

24 Ze względu na krótki sezon i pogodę nie ma tu idealnych warunków dla tego typu aktywności, ale są spektakularne przestrzenie do lotów i to, zdaniem naszych rozmówców, zachęca do uprawiania tego wymagającego odwagi i sporych umiejętności sportu. Poza tym, jak mówią, na Islandii zarabiając, można na ten nietani relaks sobie pozwolić.

Brak jest na Islandii organizacji patriotyczno-kombatanckich – co jest oczywiste, bo nie ma tu emigracji powojennej i posolidarnościowej, brak jest również organizacji profesjonalno - branżowych, do który należałyby osoby z wyższym lub zawodowym wykształceniem, takich jak Polish Proffessionals w Wielkiej Brytanii lub zrzeszających polskich studentów, jak SU

Polish Business Society przy LSE (Segaš – Frelak, Grot 2013).

Mniejszą rolę niż w innych krajach emigracji pełni duszpasterstwo katolickie. W Polsce na prowincji - z powodu braku innych miejsc – parafia i szkoła często pełnią dodatkowe funkcje społeczne i kulturalne, wokół szkoły lub parafii skupia się życie towarzyskie i kulturalne społeczności lokalnej (Olech 2011). Podobnie było na emigracji, kościół katolicki często pełnił funkcje poza religijne – pomocowe, integracyjne, podtrzymywał tożsamość narodową i kontakty z krajem. Był przestrzenia, gdzie początek miało wiele inicjatyw emigracyjnych - edukacyjnych, kulturalnych i sportowych (Habielski 1999). W Wielkiej Brytanii, Niemczech, Francji, Włoszech, czy nawet w Norwegii był i nadal pozostaje miejscem wparcia ekonomicznego i socjalnego dla imigrantów oraz miejscem integrującym Polaków (Polska Akcja Katolicka). Jak jednak pokazują badania prowadzone po 2004 roku, ta rola kościoła we wszystkich krajach zaczyna się zmniejszać, w mszach uczestniczy około 10% polskich imigrantów, znacznie mniej niż kilkadziesiąt lat temu (kościoł.wiara 2014). Zmniejszanie roli kościoła w życiu polonijnym wynika nie tylko z powodu odchodzenia od praktyk religijnych (co akurat w przypadku emigracyjnym nie jest tak oczywiste, bo w nabożeństwach na emigracji uczestniczą też osoby, które w Polsce nie chodziły do kościoła), ale przede wszystkim pojawienia się alternatywnych sposobów zrzeszania i nieformalnej aktywności, głównie przez internet. Kościół obecnie nie musi już być głównym, a niekiedy jedynym centrum życia polonijnego.

Na Islandii kościołem państwowym jest kościół protestancki utrzymywany przez państwo z podatków obywateli, którzy deklarują przynależność do określonej wspólnoty religijnej. Do kościoła katolickiego należą Polacy, Filipińczycy, Słowacy, Niemcy i bardzo nieliczni Islandczycy. W 2014 roku na wyspie pracowało 16 księży katolickich, 15 cudzoziemców, wśród nich pięciu Polaków - dwóch było na parafiach w Reykjaviku - i to tu co sobotę wieczorem i w południe w niedzielę odbywają się msze po polsku; po jednym w

(26)

25 Keflviku, Akureyri i fiordach zachodnich17. Duszpasterstwo dla Polonii do niedawna prowadzili zakonnicy z Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej z Poznania (tzw. Chrystusowcy), obecnie prowadzone jest przez zwykłych księży. Udział Polaków w nabożeństwach utrzymuje się na podobnym poziomie co w innych krajach, (10% według obliczeń autorki i danych z parafii w Reykjaviku). Poza nabożeństwami i świętami religijnymi kościół nie jest miejscem integrującym i skupiającym Polaków. Polska emigracja na Islandii pojawiła się wtedy, gdy integrująca rola kościoła katolickiego na emigracji zaczęła się zmniejszać. Kościół przestał być głównym miejsce skupiającym Polaków za granicą, obecnie nie musi wypełniać luki w emigracyjnej przestrzeni społecznej i kulturalnej. Poza tym na Islandii, ze względu na duże rozproszenie przestrzenne wiernych, księża mają zbyt dużo pracy katechetycznej, by dodatkowo zajmować się działalnością pozareligijną - wyjaśniali brak inicjatyw polonijnych polscy duchowni (odległości między miejscowościami, do których dojeżdżają wynoszą niekiedy setki kilometrów).18

Dla niektórych środowisk ważną funkcję w życiu polonijnym pełnią polskie sklepy. W Reykjaviku w 2014 roku działały trzy polskie sklepy (dwa większe na Breiðholt, gdzie mieszka spora grupa naszych rodaków, i trzeci niewielki kantorek na głównej ulicy handlowej Reykjaviku Laugavegur, w Akureyri w tym czasie polski sklep został zamknięty), które są miejscem spotkań i wymiany informacji. Inną nieformalną przestrzenia dla spotkań młodych Polek są zajęcia zumby po polsku w jednym z klubów fitness. Nie można mówić o przemyśle migracyjnym (doradztwo gospodarcze i podatkowe, biura podróży, agencje rekrutacyjne), ale pojawiły się usługi kierowane do Polaków: warsztaty samochodowe, wspomniane sklepy, polskie piekarnie, fryzjerzy i kosmetyczki obsługujący polskich klientów w ich domach. Ze względu na wielkość polskiej populacji nigdy nie będzie tu dużego biznesu nastawionego na polskiego klienta, ale polski small business na wyspie już jest i zdarza się, że współfinansuje lub współorganizuje polskie imprezy.

Niewielu Polaków angażują się w inicjatywy ogólnoislandzkie, choć są Polki, którym nie wystarcza działalność polonijna, działają w Stowarzyszeniu Kobiet Obcego Pochodzenia W.O.M.E.N (Samtök kvenna af erlendum uppruna á Íslandi), gdzie jedna z nich w 2014 roku

17 Według statystyk kościelnych na Islandii jest 11 tysięcy katolików, 70% z nich to Polacy. W2013 roku na 156

chrztów, które odbyły się w diecezji reykjavickiej obejmującej całe terytorium Islandii, 82 były to chrzty dzieci polskich; na 148 dzieci przystępujących do komunii 89 dzieci były to dzieci polskie; na 16 małżeństw zawartych w kościele katolickim 7 były to małżeństwa polskie, 3 mieszane. W 2013 roku w diecezji reykjavickiej odbyły się 24 pogrzeby katolickie, 5 zmarłych osób to Polacy (dane z ksiąg parafialnych za 2013 rok otrzymane przez autorkę w lipcu 2014 roku).

18 W Hafnarfjörður koło Reykjaviku są jeszcze siostry karmelitanki z Polski, które przybyły tu w połowie lat 80.

(27)

26 została przewodniczącą. Stowarzyszenie angażuje się w rozwiązanie problemów imigrantek z krajów Azji i Afryki, ale prowadzi również warsztaty kulinarne, plastyczne, chór, w których uczestniczą kobiety z Europy, w tym kilka Polek. Wszyscy nasi rodacy pracujący na etacie są członkami związków zawodowych, ponieważ członkostwo w związkach ma charakter obligatoryjny. Związki prowadzą akcje dla emigrantów, np. opłacają kursy językowe i inne dla imigrantów, wielu badanych wspominało o pomocy materialnej lub prawnej, jaką otrzymało od związków i o tym, że korzystało ze związkowych domków letniskowych.

Liderami w polonijnych stowarzyszeniach są najczęściej ludzie młodzi – dwudziesto- i trzydziestoparoletni, ale będący już kilka lub kilkanaście lat na Islandii, którym tu się podoba. Lubią Islandię i podkreślali to w swoich wypowiedziach. Część z nich ma już islandzkie obywatelstwo, cześć się o nie stara. Nikt z pytanych liderów nie zrezygnował z polskiego, bywają w Polsce - głównie z powodów rodzinnych, chociaż z upływem lat coraz rzadziej, ale interesują się sytuacją w kraju. Niektórzy zachowali mieszkania w Polsce, inni inwestują w budowę domów w kraju.

To co charakterystyczne dla aktywności islandzkiej Polonii, to udział w niej wielu kobiet. Na ogół w stowarzyszeniach imigranckich, poza stowarzyszeniami pomocowymi albo takimi, które zostały powołane do rozwiązania konkretnego problemu, aktywni są mężczyźni (Schrover, Vermeulen 2005: 827). Częściowo można to wytłumaczyć faktem, że większość organizacji imigranckich na kontynencie to organizacje muzułmanów, chociaż i wśród Polonii, np. niemieckiej aktywniejsi są mężczyźni (Nowosielski 2014). Na Islandii odwrotnie, dużo aktywniejsze są Polki. W każdej organizacji jest ich więcej, a są takie, w których wyłącznie działają kobiety (wyjątkiem są paralotniarze i Stowarzyszenie Fotograficzne „Pozytywni”). Liderki Stowarzyszenia Kobiet Obcego Pochodzenia W.O.M.E.N. próbowały zachęcić polskich bezrobotnych mężczyzn do zorganizowania się, ale nie udało im się zaktywizować tej części polskiej populacji.

Duży udział kobiet w organizacjach polonijnych można tłumaczyć po pierwsze, większą niż kiedyś liczbą migrujących kobiet. W krajach będących nowymi kierunkami przeznaczenia, jak Islandia, liczba migrujących kobiet i mężczyzn jest podobna; inaczej w przypadku państw będących tradycyjnymi kierunkami emigracji, jak Niemcy, gdzie wśród imigrantów z Polski nadal dominują mężczyźni (Anacka, Okólski 2014, Slany 2008). Po drugie, na aktywność kobiet ma wpływ charakter podejmowanych inicjatyw. Na Islandii są to głównie inicjatywy skierowane do dzieci i towarzyskie, a w tych najlepiej sprawdzają się kobiety. Po trzecie w końcu, być może działa skandynawski wzór społecznego zaangażowania kobiet.

Abbildung

Updating...

Verwandte Themen :